Garnier Fructis. Serum Goodbye Damage

Produkt:Serum Goodbye Damage
Marka:Garnier Fructis
Ocena:

Firma Garnier stara się wyjść naprzeciw potrzebom kobiet i ich pragnieniom o pięknych, zadbanych, wypielęgnowanych włosach bez skazy. Chętnie wykorzystuje moc popularnych i dobroczynnych olejków do włosów. Jeden z nich, od stuleci ceniony i kochany przez mieszkanki Indii, czyli olejek z nasion Amli Indyjskiej został wykorzystany przez firmę do stworzenia unikalnego serum naprawczego dla suchych i rozdwojonych końcówek. Mowa o innowacyjnym preparacie Serum Goodbye Damage, opatrunku na rozdwojone końce do włosów bardzo zniszczonych. Czy sprawdza się w tak trudnym zadaniu i rzeczywiście scali końce włosów?

OPIS:

Każda kobieta zwraca szczególną uwagę na końce swoich włosów. Rozdwajające się i suche spędzają sen z powiek. Czasem wystarczy jeden czy dwa razy zapomnieć o regularnym podcinaniu włosów, a końce natychmiast zaczynają się buntować i niszczyć. W pędzie cywilizacyjnym zapominamy czasem, jak wiele uwagi i czasu należy im poświęcić.

Firma Garnier stworzyła serum, które nazwała brawurowo „opatrunkiem” na zniszczone końce. Zawiera ono drogocenny, znany od wieków i ceniony zwłaszcza w Indiach olejek do włosów amla (Phyllanthus Emblica Fruit Extract), który jest wyciągiem z owoców agrestu indyjskiego. Olejek regeneruje, odżywia i nawilża włosy, które nabierają sprężystości i są naprawione od wewnątrz. Mają zwiększoną wytrzymałość oraz spektakularny blask. Ów indyjski olejek zapewnia kompleksową ochronę i regenerację.

W produkcie Fructis Goodbye Damage jest go jednak bardzo mało. Zajmuje ostatnie miejsce na liście składników. O wiele silniej działają tu dwa przyjazne dla włosów silikony. Cyclopentasiloxane jest silikonem lotnym i bazą dla wszystkich składników użytych w serum. Pozwala on wnikać w głąb włosa substancjom pielęgnacyjnym i zwiększa ich moc sprawczą (tym wypadku naprawczą). Dimethiconol jest polimerem zbudowanym z organicznej krzemionki oraz tlenu. Jest świetnym i bardzo przyjaznym składnikiem używanym w produktach do włosów, ponieważ czyni je miękkie i elastyczne, wzmacnia odporność na wszelkie niekorzystne czynniki zewnętrzne i chemiczne, chroni włosy w każdych warunkach klimatycznych i przy każdej pogodzie. Pozostawia włosy w dobrej kondycji i genialnie nawilża. To on w głównej mierze odpowiedzialny jest za kondycjonowanie i ochronę zniszczonych końcówek. Olejek amla nieznacznie tylko mu pomaga w całym procesie. W efekcie serum jak najbardziej ochroni nasze końce przed uszkodzeniami, będzie naprawdę dobrym opatrunkiem, jednak nigdy nie „sklei” końcówek włosów (każdy fryzjer i kosmetolog przyzna, że jest to fizycznie niemożliwe).

Serum Goodbye Damage Garnier Fructis nie powinno byś traktowane jako kompleksowa ochrona i pielęgnacja zniszczonych końcówek włosów. Ładnie nawilża, tworzy film ochronny i dyscyplinuje włosy, a przy tym zostawia bardzo intensywny, charakterystyczny dla marki Fructis zapach owocowy, przez jedne kobiety uwielbiany, przez inne trochę niedoceniany. Zaleca się traktować serum jako kurację, która może być uzupełnieniem specjalistycznej pielęgnacji włosów. Jeśli zatem masz w domu jakiś inny olejek do włosów- nie rezygnuj z niego. Serum Fructis nie powinno być też używane przez długi czas. Po skończonej buteleczce warto odstawić je na kilka miesięcy, ponieważ w produkcie użyto sporej ilości alkoholu, a ten przy dłuższym i intensywniejszym stosowaniu może wysuszać włosy.

Serum Goodbye Damage jest bardzo ładnie wydane: buteleczka wytworzono z grubego, solidnego plastiku, który nie zgina się w dłoniach podczas używania. Ma również dużą, solidną i niezawodną pompkę. Zapach jest bardzo intensywny, a konsystencja rzeczywiście przypomina olejek. Serum da się bardzo łatwo rozprowadzić na włosach. Plusem jest również etykieta produktu- nie jest papierowa, więc nawet gdy się przypadkiem potłuści, nie zacznie się odklejać i rozwarstwiać.

Na koniec kilka słów o pojemności: 50 ml produktu wystarczy na długo, jego cena jest zatem dosyć rozsądna.

PRZEZNACZENIE:

Serum Goodbye Damage Garnier Fructis przeznaczone jest dla wszystkich, którzy nie chcą mieć więcej rozdwojonych końcówek włosów i walczą nieustannie z puszącymi się puklami. Ochroni włosy przed następnymi uszkodzeniami i zdyscyplinuje je. Dzięki temu łatwo ułoży się każdą fryzurę. Nie jest jednak prawdą, ze serum „scala” rozdwojone końcówki. Jest to bowiem po prostu niemożliwe.

SPOSÓB UŻYCIA:

Serum należy nałożyć na umyte i wilgotne włosy. Kilka kropli specyfiku w zupełności wystarczy, aby równomiernie rozprowadzić je na włosach od połowy ich długości w dół, szczególnie uwzględniając oczywiście końce włosów.

ZALETY:

  • użycie dobrych, przyjaznych silikonów w produkcie
  • kompleksowa ochronna
  • zdyscyplinowanie włosów
  • ładny, owocowy zapach
  • zabezpieczenie końcówek włosów przed mechanicznymi urazami
  • solidne opakowanie z niezawodną pompką

WADY:

  • bardzo mała ilość olejku amla w produkcie
  • duża ilość alkoholu i substancji zapachowych
  • nie „scala” końcówek tak jak zapewnia producent